magda pilecka.maciek habarta.pita.kudłaty.anna damięcka.sikorzewska.fairyboy lumiere.HHM.john ze szwecji.matias.ieva z łotwy..destroy.marcin kunstetter..de..

impress.

03.10.2008 :: 14:35 Komentuj (2)



zapraszamy 8 października do Saturatora na koncert Monday Rebels w ramach urodzin Eweliny.

info na plakacie.
do zobaczenia.

pepsi vena music festival

07.10.2008 :: 12:21 Komentuj (0)

dzień 1.
SMOLIK
świetny koncert. naprawdę.
8- osobowa sekcja dęta. dobre wokale. klimat na scenie.
wychodzili 3 razy na bisy.



dzień. 2
THE (INTERNATIONAL) NOISE CONSPIRACY
Chociaż zespół działa już 10 lat, w Polsce są niezbyt znani.
Koncert dali świetny. Energetyczny. Wokalista skakał po scenie- z głośnika na podwyższenie dla perkusisty, wywijał mikrofonem, robił szpagaty, skakał, biegał.
Panowie z Noise Conspiracy nie są już pierwszej młodości, ale muszę przyznać, że wyglądają bardzo dobrze.
Marynarki, kamizelki, koszule z żabotami, fioletowe rurki.
Nice.
Wokalista podczas koncertu zszedł ze sceny, żeby tańczyć między ludźmi.
!


HAPPY MONDAYS
Zespół, który już tylko odcina kupony od swojej sławy, aczkolwiek potrafi podbić serca publiczności.
Ah i ten ich szalony tancerz zdecydowanie w stanie wskazującym...
Poleciała w widownię wódka, koszulka... Zdecydowanie interakcja była :)


ROTOFOBIA
Niestety. Grali od niechcenia. A klimat publiczności? Zajęło im trochę, żeby się rozkręcić, ale myślę, że to kwestia tego, że Łódź nie cholubi ich tak, jak Warszawa.




dzień. 3
KONKURS O 100 TYS. ZŁOTYCH
Poziom muzyczny tych zespołów był żaden. Aż żal było patrzeć.
A nagrodę dostał Plastic.

KLAXONS
Najwięcej ludzi, najgorszy ścisk, ale warto było.
Obiecali, że wrócą za rok i byli w ciężkim szoku, że polska widownia tak energetycznie ich przyjęła.

Ludzie krzyczeli, skakali.
Pozytywnie. A ja wyszłam stamtąd ze zmiażdżonymi stopami.

PRIMAL SCREAM
Bardzo dobry koncert. Zagrali swoje najlepsze kawałki.
Publika była trochę drętwa, ale kiedy po widowni zaczęła się przemieszczać żołądkowa gorzka klimat się tak jakby poprawił ;)


dzień. 4
ŁÓDŹ KALISKA na Piotrkowskiej

NOT
Jak zwykle. Dobra zabawa.
Świetni muzycznie.

CKOD
Takiego pogo to ja jeszcze na CKOD nie widziałam. Widać, że Łódź ich kocha najbardziej.
Zagrali dobry koncert, Ostrowski lekko zmienił image.
Nowy perkusista.
Zagrali sporo kawałków z nowej płyty, aczkolwiek 'Armia Zbawienia' czy 'Butelki z benzyną i kamienie' również znalazły się w trackliście.
Trochę za mało miejsca jak na tyle ludzi.
Klub bardzo przyjemny.


I tak właśnie wyglądał Pepsi Vena Music Festival w Łodzi.

mały bekstejdż z pepsi vena

10.10.2008 :: 10:37 Komentuj (0)

czyli łodź po naszemu.


nie wiem o co chodzi, ale bluzka eweliny ułożyła się w dziwny sposób.
czyżbym o czymś nie wiedziała?

to byłoby całkiem fajne zdjęcie, gdybym miała na nim więcej niż tylko otwór gębowy.

prysznic by się w końcu przydał, nie?

obiecujemy, że następnym razem przejrzymy się w lustrze.

i w koszulce ramones na koncert klaxons. nice!

po koncercie klaxons.

została stratowana na koncercie happy mondays.

a później przetoczyłyśmy się niczym kręgle...

żeby dowiedzieć się ile kosztuje bilet do izraela.

całuję.

eve's birthday party (the best party ever)

10.10.2008 :: 12:13 Komentuj (1)

zaczęło się lajtowo w saturatorze.
koncert Monday Rebels (jak zawsze brawa dla Was), szaleństwo szaleństwo szaleństwo.
później chwila jeszcze w satu.
klaps.
pijana roxy.

i skończyło się jakoś o 4:00
dla roxy tragicznie.
co do bartka i eve wolę się nie domyślać.
u mnie spoko.
u grzesia myślę też.

jak eve podobały Ci się Twoje urodziny?
bo dla mnie były hmmm... kurewsko dobre.

a na Mondaysów zapraszamy 25 października do Dobrej Karmy ;)


'cause I love this lovely girl! (przyjaźnimy się, możemy się całować kiedy chcemy)

to wszystko dla Ciebie.



eve z grzesiem.

my.

nie wiedziałam, że tak bardzo mogę odsłonić dekold ani usiąść w taki sposób. no coż... okazuje się, że jednak mogę.
a co trzyma eve w ręku? coś bardzo cennego. bardzo. rękopis tekstu nowej piosenki Mondaysów. ;)

jedna z życiowych prawd. (by nath)

10.10.2008 :: 16:24 Komentuj (0)

bo prawda jest taka: facet musi wyglądać i dobrze się pieprzyć.
od rozmawiania masz przyjaciółki

thanks.

12.10.2008 :: 13:00 Komentuj (0)

dziękuję cywilizacji za:

mikrofalówkę (bez niej umarłabym z głodu)
nocne autobusy (nawet jak są bardzo chujowe- patrz łódź)
facetów, którzy gówno robią sobie z tego, że mają dziewczyny
rock'n'roll
moje sukowate przyjaciółki
jadłodajnię, saturator i hydrozagadkę
tzw. rozluźnienie obyczajów
oraz za wszystko inne o czym zapomniałam wspomnieć
aaaa.... no i za monday rebels


13.10.2008 :: 13:24 Komentuj (2)

jeśli Bóg naprawdę stworzył ludzi, to przy nim spędził trochę więcej czasu.
umieram gdy Cię widzę.

and jacket
jacket
jacket
jacket
jacket :D


14.10.2008 :: 23:25 Komentuj (1)


tak w ramach projektu

sxxx holly kitty fairyboy w hydro.

20.10.2008 :: 11:21 Komentuj (1)


małe before. nie ma to jak sexowne usteczka ;)

natalia żywo gestykuluje opowiadając o czymś fairyboyowi.

dance, bitches!

eeeewka

monika. zamyślona. pomiędzy dwiema butelkami.

ah.

ewka z nath 'jestem nawalona jak stodoła' iwaszkiewicz

a wydawałaś się taaaka słodka :P

holly kitty & sebastian

zgon moniki. (trzyma fason, nie ma porażki)

mój zgon. (jest porażka :P)

jadło | pewex z careenin

20.10.2008 :: 11:33 Komentuj (1)

hmmm... spóźniłam się na koncert excessive machine jakąś... godzinę :P
później poszłyśmy do pewexu, a o 3:30 byłam już u eveliny. musiałam się do kogoś przytulić :)
:)


chmielna. plakaty z koncertu MR. (pomysł careenin, w sensie zdjęcia)


ja nie mam szyi, a ty wyszłaś jak ciul, ale i tak jest zajebiście :) z careenin :D
(poznana w toalecie w Punkcie :P)

discopunk.

20.10.2008 :: 21:34 Komentuj (1)

te imprezy mnie wyniszczają.
nie mam siły czasu i pięniędzy.
i już pierdolę szkołę.

kupiłam sobie dziś koszulkę z biedronką, co mnie trochę podniosło na duchu.
ale orgazmotron nie następuje.
a tak się starałam.

pozdrowienia dla wszystkich, którzy są dziś w jadło.
shit!
przynajmniej archiwum na blogu mi już działa.

dzisiejszy wieczorny powrót z eve z lumpów.

monday rebels

22.10.2008 :: 21:46 Komentuj (0)

już jutro monday rebels live na radiu aktywnym
monday rebels live online
słyszymy się o 21:00

a na ich koncert zapraszam 25 października do Dobrej Karmy.

i na osłodę ich słodkie zdjęcie
(ale nie zakochujcie się w nich, oni są już moi :P)

szkoła?

23.10.2008 :: 22:46 Komentuj (0)

kreatywnie.
na godzinie w.


monika i doti.

skrzętnie zapisuje...
albo udaje, że zapisuje...

monika.

six. jak zwykle niesamowicie inteligentna mina.

ja i monika. jakże kuszący dekold!

oddajcie nam sixę! ona nigdy nie poszłaby z własnej woli do tablicy.

stelma doti i six.

mniej grzecznie ;)

so fucking useless

24.10.2008 :: 09:03 Komentuj (0)

w ramach wspomnień.

matias. ja. natalia.
natalia trochę zasnęła, ale co tam.
zdjęcie by samowyzwalacz :P


kolejny gość okazał się totalnym chujem.
miły i wogóle... a jak przychodzi co do czego. szkoda gadać.
poza tym wydaje mi się, że zostanę wiecznym licealistą.
w sumie to hmmm... już nim jestem.

przeżyłam wczoraj basen, nie jest źle.
aczkolwiek jak szybko się nie ogarnę z kilkoma sprawami to może być niemiło.

poza tym dostaję już kręćka z tym panem. chyba będę musiała wyłożyć kawę na ławę.
a on mnie oleje.
gratulacje, marto. nie ma to jak się wpierdolić.

love your shotgun

25.10.2008 :: 10:41 Komentuj (1)

chciałabym podziękować natalii.
ty wiesz za co :)

oznajmiam wszem i wobec, że olewam.
trzeba poszukać nowego obiektu adoracji, a tych akurat jest sporo.
no i zobaczymy, czy dam radę wprowadzić moje słowa w czyn dziś wieczorem.

wczoraj z natalią zawitałyśmy na trochę do cafe kulturalna.
pozdrawiamy wszystkich, których tam nie było.

sxxx (foto z jego myspace)


jak zaczniemy dzisiejszy wieczór?
zapewnie setką wódki.

poza tym koncertem w Dobrej Karmie.
Monday Rebels.
Max Weber.
Gra Pozorów.

skończymy w obiekcie.
Hungry Hungry Models.
sxxx

enjoy the evening.



.
pizdro600

neutral ground.

27.10.2008 :: 18:12 Komentuj (0)

no cóż...
monday rebels byli spoko. ale wszystkim się wydawało, że wszystko to dzieje się tak jakoś od niechcenia.
na grę pozorów i maxa webera nie zostałam, za co serdecznie chłopaków przepraszam.

pojechałam do obiektu, gdzie impreza nie była jeszcze w stadium początkowym (a była już północ)
nie było jakoś totalnie mega. aczkolwiek po zdołowaniu się, każdy sposób na rozprężenie się jest dobry. ludzie bardzo szybko zgonowali, ale jak dla mnie noc była udana.
zagrał sebastian, hungry hungry models, a kesh trochę wymiękła, ale co tam.

o 4:00 udałam się do Cafe Szpilka, gdzie spotkałam się z 2/5 Monday Rebels i z Eweliną.
nic się nie rozwinęło, nic się nie rozwiązało, tkwię w tym samym gównie.
dziś nastąpił dzień oczyszczenia u psychologa. potrzebowałam tego. może jeszcze coś w moim życiu da się naprawić...
... a może nie.

buźka.
ps. foty by generationstrange.

COCOTTE

28.10.2008 :: 19:54 Komentuj (0)

imprezy z przerwami na życie.
dobrze powiedziane, n.

na moim palcu srebrne kółeczko.
w mojej głowie totalny mętlik.

powinnam posprzątać w pokoju czy coś. talerze powoli zaczynają chodzić, nie wspomnę już o warstwie kurzu pod łóżkiem i ilości ciuchów na podłodze.
wytrwałam na diecie 12 godzin. i skapitulowałam
dżizas.

zatargi z dyrektorką itp. przytłaczające.
ale... miało być pozytywnie. myślimy pozytywnie myślimy pozytywnie myślimy pozytywnie myślimy pozytywnie.
powtarzać jak mantrę.

zrealizuję ten scenariusz. jeszcze będę genialnym dzieckiem.
przynajmniej pani profesor od filmu we mnie wierzy.
odzyskać pasję.
cel.
wszystko się ułoży, jak znów zacznę grać. chcę poczuć zapach adrenaliny. zapach sceny. chcę zobaczyć twarze ludzi z emocjami wpatrzone we mnie.
chcę teatru.
tesknię za teatrem.

'teatr jest w dużej mierze po prostu terapią grupową z udziałem publiczności'
zatem do dzieła. niech się zadzieje. wiem, że jest kilka osób, które za mnie trzymają kciuki.
poza tym postanowiłam, że nie będę już starać się o ludzi. niech oni się o mnie starają. jestem tym zmęczona. przyzwyczailiście się, że po prostu jestem. cokolwiek by się nie działo. czas na zmiany?
wielkie zmiany.





smells like deyn.
totalnie piękna. totalnie niesamowita.

boom.

28.10.2008 :: 21:18 Komentuj (2)

jestem w ciąży.
ale tylko troszeczkę.

ah te łódzkie tramwaje.


29.10.2008 :: 23:39 Komentuj (2)

DZIEŃ PIERWSZY: zawaliłam chemię.

DZIEŃ DRUGI: nie dotarłam na matmę. zawaliłam geo.

dziś. dziś. dziś.

31.10.2008 :: 17:04 Komentuj (0)

saturator.
ah!


a teraz u sixy spożywam obiad.


facebook. . .twitter . .last.fm


kosmos 2011
czerwiec.maj.kwiecień.marzec.luty.styczeń.
kosmos 2010
grudzień.listopad.październik.wrzesień.sierpień.lipiec.czerwiec.maj.kwiecień.marzec.luty.styczeń.
kosmos 2009
grudzień.listopad.październik.wrzesień.sierpień.lipiec.czerwiec.maj.kwiecień.marzec.luty.styczeń.
kosmos 2008
grudzień.listopad.październik.wrzesień.sierpień.lipiec.czerwiec.