magda pilecka.maciek habarta.pita.kudłaty.anna damięcka.sikorzewska.fairyboy lumiere.HHM.john ze szwecji.matias.ieva z łotwy..destroy.marcin kunstetter..de..

you're 18 now!

02.03.2009 :: 00:00 Komentuj (0)

dagi vixa.

to moje jedyne zdjęcie z sikorzewską. tragiczne.

daga.

słynna już mina dzikiego kreta + domi

jak przychodzisz na imprezę dla ciebie, to mogłabyś się przynajmniej zachowywać!

czasem zdarza się rozmawiać.


no.

hairdresser on fire.

02.03.2009 :: 11:59 Komentuj (4)

wczoraj były urodziny Dagi, której z całego serduszka życzę 100 LAT!
dzień upłynął pod znakiem Barta.
a później na karaoke w jakże boskim pubie Dynamic [myślę, że ma szansę stać się nowym must be klubem w warszawie. meliniarnie są teraz podobno wylansowane]
dieta sixy poszła się jebać [i tak długo wytrzymała swoją drogą]
odbyło się też spotkanie z alicją.

starzeję się.
19 lat to już nie przelewki.

a dziś? wyłączyłam telefon. nie poszłam do szkoły.
nie chcę was ani widzieć ani słyszeć.
chcę być sama.
tylko ja.

a o reszcie opowiem Ci w kolejnym życiu, kiedy oboje będziemy kotami.


po 55.


szczotki pędzle.

bart i alicja

bart i mart

the ordinary boy.

03.03.2009 :: 01:44 Komentuj (2)

jest późno.
wszystkie najlepsze dupy w warszawie:
a. tańczą własny sexowny taniec w łóżku
b. chleją na umór
c. siedzą w pubie i chleją na umór

znów jestem ostatnią lamą. siedzę, słucham morrissey'a i się uczę.
umilamy sobie z zuzią czas objeżdżając od czasu do czasu facetów oraz marząc o idealnym życiu na upper east side.
mi generalnie wystarczyłoby małe mieszkanie na pradze i fucha w teatrze.
ale zawsze warto marzyć, prawda?

Zuzia
01:35:57
moja kotka mruczy
maart
01:36:14
shaggy to typowy facet
01:36:23
polizał się po jajach i poszedł spać

będę drugim jean- luc godartem.

04.03.2009 :: 08:52 Komentuj (3)

nakręciłam ediudę film, zwał jak zwał.
nie wiem, jak wam się podoba, ale ja jestem z niego dumna.

tu możecie go obejrzeć

czekam na słowa krytyki.
macie mnóstwo miejsca w komentarzach, ew. mój adres mailowy marta.marchlewska@gmail.com

chciałabym podziękować matiasowi, że w nocy przysłał mi tą piosenkę.
i natalii, bo to słowa na jej blogu sprawiły, że to nakręciłam.
no i mojej przygłupiej siostrze. to jej debiut aktorski ;)

weź się kurwa lecz!

04.03.2009 :: 22:06 Komentuj (5)

zjaranie osiągnęło poziom globalny.





pokaz mody z kurwa koszulką ramones na grzejniku.

ale wkręta z tą pyzą wędrowniczką. japierdole!

mart say yeah!

05.03.2009 :: 22:58 Komentuj (0)

warsztaty teatralne.
bang! bang!
i już kurwa nie żyjesz.


d.a.g.g. dziecko wojny.



w światłach sceny jakoś tak mniej legalnie.

daryja. dzień galowy?

brzośka za sterami.

jakie masz sexi skarpety.



i na deserek. ja i maggie.
say hello, maggie!

hou.

06.03.2009 :: 16:00 Komentuj (0)

electro girl aims to be ironic, cool, kitschy, distant but very exhibitionist and sexual.


fuck the pain away!

07.03.2009 :: 18:14 Komentuj (6)




czas na show.
a ja wyrwę dziś najlepszą dupe w mieście.
fake blood w 55 jest do tego zajebistą sposobnością.

a ty już nie będziesz miał sposobności, żeby zaciągnąć mnie do swojej sypialni.
chyba, że zobaczę twoje cudne usta...


jebać! dziś czas na zabawę.

we are the pigs, we are the swine

08.03.2009 :: 09:06 Komentuj (0)

już nigdy więcej nie upiję się tak przez faceta.
nigdy więcej.

wróciłam do domu w nie swoim płaszczu i nie swoich spodniach
a moja bluzka zniknęła gdzieś w 55 w ferworze walki.

i poznałam pięknego chłopczyka.
gdybym tylko jeszcze pamiętała jego twarz...
pamiętam tylko czarny kardigan i ray bany.
i że pocałował mnie w czoło i wytarł ręce o moją bluzkę.
z resztą... cały ten wieczór jest dla mnie wielką niewiadomą.
może nic tak naprawdę się nie zdarzyło.
a może wcale nie wychodziłam w sobotni wieczór z łóżka?

wiem, że jeśli nadal tak będzie to długo nie wytrwam.

wszystkiego najlepszego, marto z okazji dnia kobiet.
idź i się kurwa powieś.



tylko morrissey mi śpiewa, że love me more than live.

can spring be far behind?

09.03.2009 :: 09:18 Komentuj (8)

nie ma to jak prawdziwa polska wiosna.
nawet maryjkę przysypało.




happy end.


10.03.2009 :: 16:12 Komentuj (0)

nie mogłam się powstrzymać przed wrzuceniem tych fot.
przypały by rzęc z lublina.




nie wierzę, że to ja.


10.03.2009 :: 16:28 Komentuj (0)

zadzwoń do mnie i uratuj mi życie.


depresja trwa nadal.
pogłębia się z dnia na dzień dzięki chujowym ludziom pokroju wiktora i wita.
dzięki, że jesteście chujami.

TOP OF THE HOTTEST GUYS EVER

10.03.2009 :: 19:10 Komentuj (1)

jako że mam chujowy nastrój i pozostaje mi tylko patrzenie na boskie tyłki w internecie, gdyż wszystkie boskie tyłki, na które chciałabym teraz patrzeć totalnie mnie olały postanowiłam sporządzić TOP 5 czyli THE HOTTEST GUYS EVER [not gays].
pierwszy z nich teraz wygląda jak zasuszona śliwka, więc do rankingu się nie liczy, ale jest wzorem do następnych pięciu.
enjoy


jean- paul belmondo. michael w 'do utraty tchu'. piękny. wiecznie z papierosem. kapelusz na głowie. bez koszuli wygląda jeszcze lepiej niż w niej. totally hot.

MIEJSCE 1 the hottest of hots.
tajemnica.

MIEJSCE 2

Pete Doherty. nawet jako przećpany badyl będzie dla mnie totalnie sexowny.
jego styl bycia jest totalnie boski.

MIEJSCE 3

Henry Holland. projektant
totalnie odpicowany. totalnie niesamowity.


MIEJSCE 4

egzekwo Krzysztof Ostrowski i Kuba Wandachowicz. nie mogę się zdecydować, który lepiej wygląda w koszuli w kratę :P

MIEJSCE 5

Adam Brody. zajął miejsce 5, gdyż gra w komercyjnych serialach. uwielbiam go. wieczne dziecko. kręcone włosy i ten niewinny uśmiech.

fajnie nie będzie chujowo już jest

11.03.2009 :: 07:57 Komentuj (2)

tęsknię za Twoim ciałem.
kiedyś się jeszcze zdarzymy ja i ty.
obiecaj mi to.


dziś dzień oczyszczenia. moja depresja minęła, chociaż fakt jest taki, że wit i wiktor zasłużyli sobie na tytuł chuja roku.

przez moje życie przewija się kilku facetów, wracają jak bumerang.
i każdy z nich boi się czegoś powiedzieć, a ja nie obiecywałam wam, że będę z wami do końca życia, ani wy nie mówiliście mi czegoś takiego, zatem po chuj kręcenie i kłamstwa.?
hm?
pójdziemy do kibla strzelimy coś nielegalnego
i zostaniemy tam do następnego ranka.
co ty na to?

jeśli nie ma tego którego kochasz kochaj się z tym z którym jesteś

nowy dzień. przerwa na papierosa i na życie.

11.03.2009 :: 21:09 Komentuj (9)

nie wiem, czy wiecie, ale od dziś skrót HHM
oznacza HOT HOT MARTA

a szkoła to nudna suka.
no ale my nie pozwalamy żeby była aż TAK nudna.

nowy pub 'pod prysznicem'


bocian biały.

obiad mistrzów i te wolskie klimaty

bocianowe nogi.

w pt. idziemy na urodzinową imprezę.
a w sb. do obiektu
c ya.

well I lie and I'm easy

13.03.2009 :: 07:20 Komentuj (4)

wczoraj wróciłam o 22:00 ze szkoły. to zdecydowanie idealna pora na powrót ze szkoły.
szczególnie, kiedy siedzisz tam od 8:00.

kudłaty, JESTEŚ CHUJOWY przez Ciebie słucham Kumki Olik.
standardowo, kręcę i męcę.
poszłyśmy z zuz i ev do naszego pubu 'pod prysznicem'
elo! morrissey 7 lipca w palladium. miejsce chujowe, ale cotam!

zuz ma mnie dziś zajebać, nie wiem jeszcze o co chodzi, ale całkiem hardo.
luzz.
lubię dostawać wpierdol.

zadzwonił do mnie maciek i przeprosił, że tak wcześnie zasnął wczoraj. wyszłam zanim jeszcze się obudził, więc nie pogadałam z nim. był taki słodko zmieszany :)
no to idę do szkoły.
a później do Klapsa.
a później to już nie wiem.

na koniec chciałabym wam przedstawić Igora i Sikorzewską. znaczy Sikorzewską już znacie, Igora przedstawiam.

wyszli na tym zdjęciu tak tragicznie, że aż mi się lepiej zrobiło.


14.03.2009 :: 09:30 Komentuj (3)

WYPIERDALAM STĄD.



do obiektu.
trzy młode piękne ruszają na polowanie.

yeah it's nice w obiekcie.

15.03.2009 :: 13:16 Komentuj (8)

hardkorowo i niezaprzeczalnie bosko.
co tam się nie działo!

zrobiłyśmy sobie z zuz before z żołądkową gorzką w podwórku na chmielnej. gdyby nie nogi zuz w czerwonych szpilkach, dostałybyśmy mandat, ale moja blair nie zawiodła.

nie ogarnęłam kto grał itd.
było w cholerę znajomych i nieznajomych, którzy chwilę później byli już znajomymi.
poznałyśmy sympatycznego wenezuelczyka oraz pana amerykanina, który był totalnie słodki [na imię mu Eric]
tu coś złego się stanie to jest hardkor kochanie.
zuza zrobiła wała z oli z 'na wspólnej'. to było mistrzostwo, złotko.
olao czuje hmmm... kaca moralnego. bez powodu!
foty poniżej. te najbardziej harde zostawiam dla siebie.
yeah, it's nice.



zuzanny cyce.

olao.

maart też ma!


to jednak ktoś grał...

eric.

moni.


ola i hubert.

moni i ewka.

jesteś totalnie mega, proszę pana.


i maciek.

z jędrzejem

olao- zamaskowany bandyta rusza do boju.

zuza z oktawianem.


zdecydowanie ktoś grał.

ale masz zajebistego kondoma, zuz

bejby.

jaki wyzywający wzrok.
olao ze szminką zuzy na policzku. nice.

przewijamy olę.

na zuzę lecą wszystkie laski w klubie.
i zuza też na nie leci.

i na niego też.

nice, right?

zbuntowani nie chcą raju

16.03.2009 :: 17:26 Komentuj (3)

chcą tu i teraz.

jak zwykle: trochę wesołej błazenady pozującej na cynizm.
napięte nerwy.
z racjonalizmem, chociażby małym, groszowym, trudniej się uporać niż z gwałtownymi namiętnościami.

znikają za drzwiami. cisza, potem szmer długiej rozmowy.
drzwi się otwierają.
za drzwiami działy się erotyczne sceny w wykonaniu ich dwóch.
wolę nie myśleć o tym.

idę się najebać.
moja siostra ma mnie w dupie, nie mam pojęcia co jej zrobiłam.
a moje spędzają czas razem.
zostałam ja i lustro.
dużo wódki poproszę.
żołądkowa gorzka zmienia historię.




and I'm [almost] skinny now!


wczorajsza noc. ev & me.
film. i trochę muzyki

I just can't get you out of my head

17.03.2009 :: 10:37 Komentuj (0)

moje życie w obrazkach jest bardzo obfite.
więcej niż na blogu tu
to tak by the way

generalnie to mam dziś kolejny z szarych dni, w którym jest beznadziejnie i dużo wódki.
w kółko słucham 'pogo' digistalism.
i the smiths.
mam dziś zaliczenie z matmy i jest fuckin' bad!
uduszę się różowym stanikiem. zdecydowanie.


usłyszałam od kogoś ostatnio fajną teorię świata.
usłyszałam, że sex w dzisiejszych czasach to onanizm, tylko że we dwoje.
nie ma miłości i przywiązania.
nie ma niczego.
święta racja.
oszukuj się, że wcale nie możesz się zmienić, maart.
jasne, że możesz i wiesz, że tylko jego chcesz.

foto z umysłowego onanizowania się z zuz.
w pubie 'pod prysznicem'. standardowo.


idę się powiesić.
wracam jutro.

21:48
byłam z bartem w szczotkach, bart dzielnie walczył z wiatrem, deszczem i chłodem, destrukcji uległa jedynie moja parasolka [rossman 4,90zł], ale bart ją przywrócił do życia.

a w szkole byłam w bluzie męskiej, rozmiar XXL. bo tak!

mam na to wyjebane.



na fazowej krawędzi pocałunku czas jest przepaścią
ona to wiedziała. od początku. i patrząc na jego twarz wiedziała, że chociaż ma ich wiele, jest dla niego najważniejsza.
igrała z ogniem. wiedziała wszystko, chociaż nie powiedział jej nic.
czasem, kiedy mówisz prawdę wszyscy myślą, że kłamiesz.

wybujałe ego i duchowy onanizm

18.03.2009 :: 21:50 Komentuj (1)

dobija mnie wysoka samoocena i nienaruszalny egoizm pewnych osób, z którymi spędziłam ładny kawałek mojego życia, a teraz znaleźli sobie lepsze, bardziej boskie osoby do przyjaźnienia się i generalnie nie masz pojęcia, co zostawili dla siebie, a co przekazali swojej nowej drugiej połówce.
nie warto ufać ludziom, nigdy ci to nie wyjdzie na dobre.

padam ze zmęczenia na twarz.
nudzą mnie nocne rozmowy, może zaczniemy działać?

something is squeezing my skull

19.03.2009 :: 11:46 Komentuj (0)

19 marca godzina 3:28
jest mi tak chujowo źle.
nawet remont tego jebanego mostu mnie przyprawia o depresję, was też by przyprawiało, gdybyście musieli stać wciśnięci między siedzenie, a rurkę, albo przyklejeni do szyby, a z drugiej strony jakiś obleśny spocony facet i wpadasz na niego za każdym razem, kiedy autobus wchodzi w zakręt. muszę się przeprowadzić, do października nie wyrobię.
a może kupię sobie kajak i będę pływać przez wisłę kajakiem?
dziś grają komety i mondaysi, a ja kurwa mać mam matematykę do 22:00
i chuj dupa gówno cycki
chuj z tym, że na komety już kupiłam bilet.
chuj z tym, że chciałabym ich zobaczyć.
chuj z tym, że nie pójdę na mondaysów.
KURWA MAĆ.
a dziś jeszcze test z chemii. i cały czas niepewność tego, czy za chwilę mnie wszyscy nie oleją i nie powiedziedzą, że mam się jebać.

bezsenne noce, zatrzymany czas.
nie spałam od 2 dni.

5:36
zostań moim pac manem. ja będe twoim pac man pillow. zjedz mnie na śniadanie.

9:12
zawróciłam w połowie drogi do stacji. jestem pierdolonym tchórzem.

11:45
założyłam niebieskie rajstopy, żeby czuć się pewniej, wyszłam, w połowie drogi do stacji zawróciłam i wróciłam do domu.
teraz piję żubrówkę z powerade aqua.
nie skończę tego jebanego liceum.

that's how people grow up

21.03.2009 :: 20:49 Komentuj (0)

I was wasting my time
Trying to fall in love

I was wasting my time
Looking for love

I was wasting my time
Praying for love
For a love that never comes
From someone who does not exist



poniedziałek.
otwarta księga. czysta karta. rozpoczynamy nowy zapis w historii.
czerwonym atramentem. dużymi literami.
zdobędę Ciebie.
zobaczysz.

our live will be loud. louder than bombs.



jako mała zapowiedź nowego.

wszyscy tu wyszli mega tragicznie.
sixa, ja, ev, grześ, madzia
zła obsesja + excessive machine w dobrej karmie
zdjęcie robił maciek


foty z DJki są zawsze najlepsze
cyce na wierzchu
ekspozycja szyi
i taneczne dziubki też
by generationstrange

thoughts are real more than words

22.03.2009 :: 14:21 Komentuj (6)

I hang around between two worlds every night
my senses dive in a silent sounds of memory
to get across my thoughts to not to hope for sleep
'cause I can't live without this fire
in your eyes


tańcząc boso na słonecznej polanie.
biegając z psem po zielonym lesie.
nigdy nie wiesz co się wydarzy
i w którym momencie facet wyrzuci ciebie i twoje dziecko na zbity pysk.
poruszyło mnie to, co się wczoraj stało.

on jest nadętym bufonem, dandysem z wybujałym ego onanizującym się swoją boskością, gościem, który przegląda się w oczach tysiąca dziewczyn każdego dnia i stwierdza, że jest totalnie zajebisty.
no i cóż. jest zajebisty.
AVE LIDZIA!
jesteś najzajebiściejszą podrywaczką pod słońcem.

przeznaczenie się odezwało.
koncert komet w proximie się nie odbył [dzięki gabryś, że mi tak szybko o tym powiedziałeś. twój zapłon mnie przeraża]
będzie 2 kwietnia.
a dwa dni później subways. czego chcieć więcej?



live behind the things you've said
live behind the rules you played





izu i ja w punkcie.
kobieta z laserem w oczach.
estera robiła.

cycki impreza cycki tatuaże i kolczyki

22.03.2009 :: 20:59 Komentuj (3)



olao made it for all bitches.

i co? co ja tu robię?

23.03.2009 :: 13:38 Komentuj (1)

grunt, że umiem robić kakao i wypuszczać dym przez nos.

dziewczyny nie palcie marihuany.

godzina zero. trzeba wyjść
już tu nie wrócę.
wypuszczam z ust gryzący dym.
mój dom odleciał a ja razem z nim. to co?
wyrzucam klucze

podaj mi rękę swą zostań tej nocy ze mną

25.03.2009 :: 20:29 Komentuj (6)

co można powiedzieć o ostatnich dniach? totalne dno.
everything you left me, rambles in my head

wczoraj? 2- godzinna sesja rozmowy na skype z gabrysiem. trochę pomogło.
rozmowa z lidką, jej wieczne choroby, to jest tak tragiczne, że [wybacz mi] jest totalnie śmieszne.
no i ostra noc z anionami i kationami.

a dziś? wstaję rano, wychodzę na balkon, papieros i prawdziwa polska wiosna. śnieg i minusowe temperatury. ale ja oczywiście dzielnie spódnica 'przewiewajka', ramoneska i botki, co z tego, że są rozklejone, prawda? oczywiście nie pomyślałam, że będę miała w butach basen.
bez śniadania, bez perspektyw, bez nadziei, bez jabłka w mojej przepastnej torbie.
zuzia dzwoni, że pijemy. pub 'pod prysznicem' wódka itp.

a dziś? leniwy wieczór. słucham muzyki, obejrzę jakiś film ['quadrophenia', nie tam pierwszy lepszy, musiałam ściągnąć napisy z angielskiego po angielsku, bo nie potrafię rozszyfrować tego angielskiego którym mówią :P]
no i już.
żadnych pikantnych szczególików.


bocian. maks robił

monika.
zdjęcie aniuch grafika: maart

nudziło mi się w sterówce.

ewelajna. nie nabierzcie się na tą słodką minkę.

bejby rozpracowują butelkę 'pod prysznicem'. yeah, it's nice.

fajno jest.



roztańczyły się we mnie dżin i lolita.

Tym co za mną nie zdążą echopowiem: - Adieu! -

26.03.2009 :: 22:43 Komentuj (2)

mam wrażenie ostatnio, że tylko bruno jasieński mnie rozumie.
analiza wiersza: 'but w butonierce'
gość zachwyca się młodością, tym co współczesne i nowe. jakby każdy kretyn po przeczytaniu wiersza się domyślił, gość ten jest młody, pełen życia, pasji i jest generalnie pozytywnie nastawiony do świata.
wszystko wskazuje na to, że nastaje Jasieński, wszystko jest nowe. świat odżywa, nabiera barw i żywotności.

i tak chcę się czuć, bruno.
właśnie tak.

'idę młody genialny, trzymam ręce w kieszeniach'

chcę tak myśleć w poniedziałek, kiedy będę szła na Mińską w celu nabycia niezbędnej wiedzy.
amen.

last but not the least.

27.03.2009 :: 21:38 Komentuj (0)

będę tęsknić za długimi godzinami spędzonymi w szkole.
będę tęsknić za lady dagą i jej czarnym hip hopem.
będę tęsknić za basią i jej zakupowym szaleństwem.
będę tęsknić za lakim, moją dzielną partnerką na polskim.
będę tęsknić za domi i jej nacjonalistycznymi naukami.
będę tęsknić za zuz i jej szalonymi pomysłami.
będę tęsknić za segregowaniem odpadów.
będę tęsknić za urokami pubu 'pod prysznicem'
będę tęsknić za różowym kiblem.
będę tęsknić za magazynem kostiumów.
będę tęsknić za bufetem szumnie nazwanym 'piwnicą artystyczną'
będę tęsknić za panią beatką i jej zapiekankami z sosamy [chociaż nigdy nie byłam tak odważna żeby ich spróbować]
będę tęsknić za wszystkimi ludźmi, którzy przytulali mnie, kiedy płakałam.
i za tymi, którzy nie przytulali też.

dzięki wam wszystkim jestem tym, kim jestem.
dziękuję za ten czas.



basia cierpi.

dance, bitch!

już prawie udało mi się wygiąć w donuta.



mój bocianie, co chcesz na śniadanie?

dżastin.

karolina wącha, czy oby nie śmierdzę.

estera.

lady daga

segregujemy śmieci, taaak?

angie i bart.

i kudłaty jeszcze.

laki i delta.

kochana wera. z nią zawsze radośnie.

trylogia o zośkowym różowym kiblu.


28.03.2009 :: 12:23 Komentuj (0)

ta impreza trwa za długo
jak ktoś się do mnie uśmiechnie
to się kurwa porzygam


facebook. . .twitter . .last.fm


kosmos 2011
czerwiec.maj.kwiecień.marzec.luty.styczeń.
kosmos 2010
grudzień.listopad.październik.wrzesień.sierpień.lipiec.czerwiec.maj.kwiecień.marzec.luty.styczeń.
kosmos 2009
grudzień.listopad.październik.wrzesień.sierpień.lipiec.czerwiec.maj.kwiecień.marzec.luty.styczeń.
kosmos 2008
grudzień.listopad.październik.wrzesień.sierpień.lipiec.czerwiec.