magda pilecka.maciek habarta.pita.kudłaty.anna damięcka.sikorzewska.fairyboy lumiere.HHM.john ze szwecji.matias.ieva z łotwy..destroy.marcin kunstetter..de..

dziś jestem z życiem sam na sam.

02.04.2009 :: 14:05 Komentuj (0)


wtedy było fajnie [sikorzewska robiła]





mam Cię na wyciągnięcie ręki
ale wciąż za tobą tęsknię
ty przeglądasz moje płyty
a ja nie wiem co powiedzieć
więc mówię patrz taki Morrissey
na przykład napisał tyle piosenek
wydał tak dużo płyt
jeden człowiek miał do powiedzenia aż tyle
a ja powiedziałem Ci już wszystko
i do dodania nie mam nic
wiem co teraz nastąpi
przecież stoisz już przy drzwiach.


04.04.2009 :: 15:57 Komentuj (1)

'chłopcze żyj jak james dean, bo tylko tak pokochasz świat'

The Subways. dziś teraz już zaraz

czas na show.

anyone who wants the fun now is the time.

05.04.2009 :: 14:28 Komentuj (5)

kumka olik? co to w ogóle jest? taki shit nie nadaje się nawet na support zespołu topless. 15-latki, które ani wyglądają, ani grają, nie wiem, o co chodzi. wokalista się drze, oni napierdalają w te gitary. NIE NIE NIE.
do tego ubrani dokładnie tak samo jak na Miazgach i w Generatorze Hitów. rozumiem, że mają jeden wyjściowy strój, ale skoro są już takimi gwiazdami to powinni sobie coś kupić, hm?
ludzie ich olali, my też, siedziałyśmy w palarni.

the subways.
wyszli na scenę i powalili wszystkich piosenką 'kalifornia' z ich drugiej płyty.
publika szalała już od pierwszej sekundy. billy, jak zwykle bez koszulki, z gitarą i mega energią w głosie. charlotte skakała i wywijała gitarą na wszystkie strony, a josha nie widziałam, więc się nie wypowiadam.
zagrali totalnie genialny set, znalazła się 'mary', moje ukochane 'shake! shake!' i kilka kawałków z 'young for eternity'.
billy złapał świetny kontakt z publiką, krzyczał 'you're fuckin' amazing', 'show me how fuckin' crazy are you!'.
pod sceną zrobiło się pogo, młyn jak cholera, szalone 13 wymieszały się z podstarzałymi punkami i... co tam się nie działo.
długo trzeba było ich wzywać na bisy.
ale wyszli.
zagrali 'strawberry blonde', 'girls & boys' no i oczywiście 'rock'n'roll queen'
billy pogadał trochę z publicznością, pokrzyczeliśmy, dokończyli piosenkę i zeszli ze sceny.
the subways pokazali, że ich muzyka to nie kolejny indie rockowy gniot z miłymi melodyjkami i uroczym tekstem. pokazali, że to, co grają to punk, tylko w młodym brytyjskim wykonaniu, oczywiście z wpływami indie rocka, ale co teraz takich wpływów nie ma? punkrock pełną parą!









zostałam jednorożcem. mam pokaźnego guza na głowie. na szczęście mam też grzywkę.

kilka zdjęć z koncertu pożyczone od tego pana


igranie z nocą.

06.04.2009 :: 17:38 Komentuj (0)

'jeśli miłość nie potrafi wyrwać człowieka samotności, to cóż to za miłość'

historia miłości. historia odwiecznej gry między mężczyzną i kobietą. Gabriela jest fascynująca, nieuchwytna, zwodnicza, zagadkowa. mężczyzna nawet będąc z nią odczuwa wieczny głód, niedosyt miłości- Gabriela odkrywa przed nim gorzko- słodki smak życia.

'igranie z nocą. bitwa o tuluzę' j. cabanis


znów mam czas na myślenie. piękna słoneczna pogoda. ja i ciepłe powietrze. ja i wiosna. ja i warszawa. ja i papieros. ja.
szkoła, później słoneczna praga, słoneczne śródmieście, nowy świat, kawa w szczotkach i późne śniadanie.
długi spacer z aparatem. dom.
kamera. statyw. ja. znów ja.
miłość do ciuchów. zdecydowanie.

pita i jego zdjęcia z subwaysów.
after every party I die.

możesz wyrwać dziewczynę z manhattanu,

07.04.2009 :: 20:46 Komentuj (3)

ale nigdy nie wyrwiesz manhattanu z dziewczyny.

zjadłam dziś bombę kaloryczną w postaci deseru lodowego w iCoffe z polewą czekoladową. ah był boski.
później spotkałam się z tośką, z której nie widziałam się już z milion lat i wylądowałyśmy 'w biegu cafe' na jagodowym shake'u :P
jestem dzieckiem wielkiego miasta, jak to stwierdziła tosia. jestem.

święta święta święta maryjo zaświecisz lepiej w kolorofonach

tosia i mag.

ieva jest w warszawie i się z nią nie spotkam i chuj jutro jedzie z powrotem na łotwę. pochlastać się można.
tymczasem.
jutro będzie zajebisty dzień!

Tango, no me dejes nunca.

09.04.2009 :: 10:16 Komentuj (1)

piękne dziewczęta
i wszechobecny martowy aparat.






zajebisty portfel, nie?




karolina jest mistrzem.







i już.
zeżarłam wczoraj rogalika z marcepanem i loda.
poszłyśmy z tosią do sturbuck's, ale czekałyśmy 20 min w kolejce na stolik, w końcu stwierdziłyśmy, że ta kawa nie jest tego warta.
i już.

paranoja.

10.04.2009 :: 21:34 Komentuj (0)

jak się wam podobam w kręconych włosach?



mam dość milagros i luz marii. spędziłam z nimi cały dzień.


Kochanie już nie czymś wartym poświęceń
Nie wolno się trzymać bezczelnie za ręce
Nie wolno dziękować, nie wolno rozpaczać
Najmniejszych przewinień nie wolno wybaczać

Uśmiechać się rzadko, a śmiać się co chwila
Każdego wyzywać od chuja, debila

little bit

15.04.2009 :: 15:37 Komentuj (0)

tykanie zegara.
w żołądku palące ciepło wypitego alkoholu.
w ustach metaliczny posmak krwi

znów bolał mnie żołądek.




co mówisz?
ciebie przecież nigdy nie nie obchodziło
nie pytaj. i tak endorfina odebrała ci mowę.

w tylnej kieszeni dżinsów noszę twoje zdjęcie.



a ja przecież nie noszę dżinsów.

i'm working to make butter for my piece of bun

15.04.2009 :: 15:52 Komentuj (4)

l think I'm a little bit
little bit

a little bit in love with you
but only if you're a little bit
little bit
little bit
in lalalala love with me


shaggy i ja spędziliśmy leniwe popołudnie oglądając filmy i bawiąc się w łóżku.
było cudnie. towarzyszyła nam maggie od czasu do czasu zarzucając jakimś żartem.

ja mam na imię steve i jestem surferem.



taaak. oblizujemy się.

zjem cię!


shaggy & maggie

prawie że perwersyjnie, nie?

this is the eye of the storm.

16.04.2009 :: 11:28 Komentuj (5)

kolejna pijana noc.
za dużo wolnego czasu. to jest nienormalne, żeby tylko tyle chodzić do szkoły.
i co ja mam zrobić z tym czasem?
do tego teraz wszystko wygląda jak jedno wielkie bagno. jak się jebie to na raz. ale to znana wszystkim życiowa prawda.




poranek. szymek robił.

wczorajsza impreza udowodniła, że jeszcze dużo mogę.
jeśli tylko zechcę.
a jeśli nie zechcę zostaniesz sam. ty i twoja ręka.

impreza?
szał ciał, niedokończone kiblowe romanse, napaleni faceci
wcale nie mniej napalone dziewczyny.
chcę whisky i chcę poczuć smak twoich ust.
zapalić papierosa i przypalić ci rękaw.

warszawscy chłopcy, jesteście nasi!

20:30
przejechałam dziś sporo kilometrów na rowerze, z domu do wołomina, gdzie spotkałam magdę, później do szkoły iwony no i z powrotem. poszłyśmy na lody, później próbowałyśmy znależć kogoś, kto naprawi mój telefon, ale nie wyszło to zbyt dobrze.
mam w chuj problemów i ani jednego nie da się rozwiązać. jestem w czarnej dupie ze wszystkim, ludzie do mnie piszą, chcą się spotkać, ja nie chcę, a jak chcę to schlać się i o niczym nie myśleć. nie litujcie się, błagam!
już nic nie mówię o tym jak wczoraj szymek ładnie haftował metaxą.
to właśnie jest shymek:


zasada numer jeden:
jeśli coś nie idzie po twojej myśli, zapal jointa.



miło

17.04.2009 :: 22:12 Komentuj (2)

to był najzajebiściejszy dzień od bardzo dawna
frywolny i po prostu miły.

szaleństwa z iwą i z ewelajną. i więcej nie trzeba.
szłam od stacji na bosaka. było cudnie.



mój bóg zabrania mi odmawiania sobie małych przyjemności.


na woli żyje się pięknie!

złote kutasy

grzywkę mam okropną. trzeba będzie dokleić.


jebany świętokrzyski


happy end:

I remember nothing

18.04.2009 :: 21:00 Komentuj (10)

padało wczoraj.
w moim żołądku wielka burza, a w umyśle gromy i błyskawice.
ale dzięki mamie ewelajny mój żołądek zalała fala niesamowitego jedzenia.
spędziłam miły dzień, miałyśmy iść na rolki, ale deszcz padał.

męczą mnie te wasze imprezy, złotko.




jedno dla mnie, drugie dla nieletniej, trzecie dla mamy nieletniej. żeby zmiękła :P




jaki madżiszyn.

włosy zmieniły kolor.


happy end:

ocenzurowane.

a 50 zł piechotą chodzi.

fejsbuk prawdę Ci powie.

19.04.2009 :: 19:49 Komentuj (5)

dlaczego ludzie cię nie lubią:
Zawsze jestes lepszy od innych. Twoje zycie polega na tym aby udowodnic wszystkim, ze jestes najmadrzejszy, najpiekniejszy, masz najfajniejsze markowe ciuchy/ telefon/ iPod/ samochod, masz najwiecej talentow, miales najfantastyczniejsze przygody. Pomysl o innych! Twoja kolezanka cieszy sie z tego, ze jej maluch zrobil kupke! Kolega awansowal ze zmywakowego na szefa salatek, matka kupila telewizor 21 cali na raty, siostra wyszukala swietny ciuch w szmateksie, brat przeszedl kolejny etap gry komputerowej, niezwykle trudny. Nie interesuje Cie to? To dlaczego myslisz, ze ich ma interesowac Twoja wyprawa do Indii, nauka Tai-Chi, niezwykla sztuka w teatrze na ktorej byles, albo to jakie masz powodzenie?

jakim typem dziewczyny jesteś:
nie jestes dziewczyna, tylko seksem
chlopcy nie widza ciebie tylko twoja nabrzmiala cipke. jestes ich marzeniem, z toba nie musza sie martwic o przyszlosc, ty przeciez nie masz przyszlosci. ty nie istniejesz! CNOTA DO B?OTA!


zrobiło się retro zrobiło się PIEKŁO!

jutro będzie jeszcze gorszy dzień.

21.04.2009 :: 17:42 Komentuj (3)

wszyscy kolesie mają dość
wszyscy rozpaczają
wszyscy pielęgnują złość
by uniknąć tanich wzruszeń
piszą czarne scenariusze
wszyskich kolesi mamy dość.

marta m. idzie nowym światem. w jej głowie buzują myśli. pan Niebezpieczny stanowi typ faceta, który nie angażuje się emocjonalnie i dystans z jego strony jest bez wątpienia rezultatem marty m. łatwej dostępności, a nie charakteru- a mimo to czuje, że jej samoocena ulega erozji. z każdą godziną jego potęga zdaje się rosnąć, a własne życie, przeciwnie, wydaje się jej coraz bardziej miałkie i pospolite.
marta m. idzie chmielną i napotyka na swej drodze pawła w. z którym przez następne 2,5h w 'cube cafe' rozmawia na temat ich ostatnich ekscesów. paweł w. stwierdza, że marta m. wpada w obłęd, ilekroć w kawiarni pierwszy lepszy facet znajdzie się na odległość splunięcia. paweł w. stwierdza również, że marta m. siedzi i pławi się własną seksualnością.
paweł w: mogę się założyć o moje lewe jajco, że jeśli będziesz sypiała z kim popadnie, chłopaki nazwą cię dziwką. urodziłaś się kobietą. wiem, że wystarczająco trudno jest żyć mając budowę anatomiczną, która nie wysyła ci alarmujących seksualnych przekazów, tak jak w przypadku mężczyzn. przestań to robić, nie wolno ci pławić się w uznaniu.
marta m: to nie fair.
paweł w: jeśli jesteś mężczyzną, uczysz się, że seks jest celem. jeśli jesteś kobietą, uczysz się unikać seksu. chyba pora się tego nauczyć.

paweł w. ma całkowitą rację. marta m. wywnioskowała coś z tej rozmowy i stwierdziła, że koniec z odświeżaniem co 5 min facebooka i sprawdzaniem telefonu, bo on i tak nie napisze. a nawet jeśli napisze to w jednym oczywistym celu.

marta m. leży w łóżku i markerem na brzuchu wypisuje HATE.
pierdolić ten jebany grunge, ave rock'n'roll !!!

marta m: ale wylukałam dupe. lacosty! boski jest. muszę ogarnąć kim jest. moje życie ma sens!
ewelajna c: do dzieła!
marta m: ogarnęłam go na liście uczniów. jest kajakarzem. k. zgolił się na łyso. japierdole.
ewelajna c: nienawidzę łysych facetów! bierz kajakarza :D

po doświadczeniach z surferami i wędkarzami kajakarz będzie miłą odmianą.

poza tym pat zniszczył moje ideały. podobno wandachowicz dobrze całuje.


a to jest ostrowski z CKOD. . chyba się w nim zakocham. będę to zdjęcie nosić w portfelu i pisać historie o nim. tak, właśnie tak zrobię.
ej serio. on wygląda mega bosko odkąd się przylansował.

we just want to have fun

23.04.2009 :: 12:58 Komentuj (3)

nie ma to jak iść pić ze starymi znajomymi, spotkać mnóstwo nowych znajomych, a później wylądować w techno klubie.
pewex jest zajebisty.

piotr c. jest impreza? to weź nie pierdol tylko tańcz!
marta m. ale to jest techno!
piotr c. dance, bitch! jak mówię tak ma być.



20:48
bardzo nice dzień z olą i agą.
one uważają, że jestem tępa i cóż... mają rację. uwierzyłam w jednorożce.
a one mnie głupią okłamały :(




też bym chciała tak umieć, ale mam za krótkie nóżki. a ola umie :(



23:13
happy end [fejsbukowy quiz]:
jesteś wymemłaną, sparciałą gumą do żucia.
Jestes zuzyta guma. Bez obaw, taka do zucia. Nawet jesli kiedys wydawales sie komus interesujacy, a nawet smakowity, te czasy minely bezpowrotnie. Ale pozostala ci jeszcze jedna cecha - kleistosc. Przyklejasz sie do ofiary i trudno sie ciebie pozbyc, choc obrzydzenie bierze na twój widok. Dobra wiadomosc: takich jak ty sa miliony.

handsome furs @ hydrozagadka

24.04.2009 :: 20:40 Komentuj (3)



25 kwietnia 10:03
dobrze było!
handsome furs pokazali co to znaczy mieć energię. było KOSMICZNIE!
szczególnie after u małgosi kolegi z dużą ilością taniej wódy i lodami wanilowymi.
kolega małgosi miał w domu wszystkie odcinki 'co ludzie powiedzą' na DVD. wpierdzielaliśmy te lody i oglądaliśmy serial.

miłość śmierć i guma balonowa

27.04.2009 :: 11:06 Komentuj (4)

greccy bogowie marty m.
Testikles, bóg Męskiego Szownizmu. Okrutny bóg. Odpowiedzialny za męski brak wrażliwości, nadmiar masochizmo i takie wyrażenia jak 'ale zderzaki!' i 'hej, cizia!'.
Prokstratines, bóg Straconego Czasu. Jego istnienie wyjaśnia, dlaczego masz niezapłacone rachunki, robota leży nietknięta na biurku, a mieszkanie to jeden burdel. Najlepszy sposób na poradzenie sobie z tym bogiem to odwołanie się do Apologesa, boga Kulawych Wymówek.
Meus, bogini Cellulitu. Niezwykle okrutna bogini. Sprawia, że uda nadymają się i puchną do nienaturalnych rozmiarów, wywołuje u kobiet niezrozumiałą chęć na tort i pączki i niszczy samoocenę.
Herpes, bogini Niefortunnych Spotkań. Jej rola jest zrozumiała sama przez się.
Raukchus, bóg Hałaśliwych Imprez. Tłumaczy, dlaczego dążymy do stowarzyszania się z innymi. Niemożliwy do przebłagania, aczkolwiek pomocne bywają ograniczenia w sprzedaży piwa.
Ajatoces, bogini Zaabsorbowania Własną Osobą. Za jej przyczyną mamy do czynienia z samolubstwem, narcyzmem i nadmierną koncentracją na własnych problemach.

rzecz jasna, stworzona przez martę m. lista bogów jest o wiele dłuższa. znajduje się na niej Dermes, bóg Brzydkiej Cery; Proktologes, bóg Dupków; Permes, bogini Salonów Fryzjerskich itp itd.


marta m. postanowiła dziś zmienić swoje życie [znowu]. zaczęła od koloru włosów [znowu].
kupiła więc marta m. farbę 'jasny blond'

i chuj z tego wyszło. zmiany poszły się jebać.
widzicie jakąś różnicę? bo ja tak kiepsko.



więc marta m. stwierdziła, że znak to boski i nie trzeba nic zmieniać.
poszła na balkon zapalić i stworzyć wielki przebój. przeboju nie stworzyła, ale kto wie, kto wie...

zapalam papierosa... na nic nie mam ochoty, tylko spać i spać, aż wszystko zniknie, dziewczyny, cały ten burdel, szarość przed oczami... odetchnąwszy, klnąc, idę ulicą ku nie wiem jakiemu celowi, z niemiłym uczuciem, że kręcę się w kółko, ale czyż nie robię tak przez całe życie, chodzę bez celu, kręcę się w kółko? i czy to właśnie nie jest życie?

na nowo.

27.04.2009 :: 21:58 Komentuj (2)

zastanawiasz się czy sex jest przyjemniejszy od tańca
zapisałam się na balet po dwóch latach przerwy.
mam do dyspozycji salę treningową.
wzięłam buty i strój.
puściłam muzykę i już mnie nie było.
zaginęłam w dźwiękach pianina. tańczyłam do muzyki smashing pumpkins.
teraz już wiem, że tylko taniec potrafi zaćmić moje problemy.



możesz tańczyć wszędzie jeżeli tańczysz sercem.

blue skies bring tears

29.04.2009 :: 19:00 Komentuj (1)

wczoraj była rocznica ślubu rodziców eweliny.
sto lat sto lat! [podziwiam.!]
zrobiłyśmy bibę jak niewiemco.


jak biba to biba!

żołądkowa gorzka, śledziki. po staropolsku, a co!



bo to niewątpliwie miłość jest.

a niepełnoletnia patrzy i się demoralizuje. ale słodka jest. lizałam to wiem.

miałyśmy napisać przebój, ale kurwa nie wyszło.
marta cierpiała ewelina nie cierpiała i to się nazywa konflikt interesów.
ni chuja!

happy end:

cku nr. 5
no comment.



ewelina nie ma do siebie dystansu i przejmuje się głupotami.

I wish you unhappy birthday

30.04.2009 :: 17:47 Komentuj (4)

19 lat.
dopiero szłam do zerówki.
ostatnie trzy lata przemknęły mi nie wiem gdzie i nie wiem jak.
a zdarzyło się tyle, że nie mogę sobie wyobrazić bardziej intensywnego czasu.
iwona zrobiła mi standardowo galaretkę truskawkową (taki nasz mały zwyczaj), ewelajna dała prezent, mama pewnie przyniesie szampana i będę udawała, że wcale nie czuję, że mi się kręci w głowie.
a wieczorem spotkasz nas w Zwiąż Mnie, może gdzieś indziej, a może w ogóle nigdzie nas nie spotkasz.
na szczęście nie będzie w tym roku powtórki chujowego przyjęcia- niespodzianki z zeszłego roku.

a teraz podsumowanie.
de just nineteen, sucker's dream.

lidzia pani życze jeszcze raz żoładkowej żołądkowej i może jeszcze niekończącej się żoładkowej

dagmara STO LAT STO LAT niech żyje żyje miiiii

aga wszystkiego najlepszego
marta m. nie ma się z czego cieszyć
aga no wiem. stara dupo

olao wszystkiego najlepszego
duzo alkoholu,seksu jeszcze więcej
wielbicieli jeszcze więcej i szczypte koksu.
najlepszych imprez i jak nawiecej zdjec na generationstrange
a z takich mniej waznych rzeczy to duzo szczescia,zdrowia i powodzenia w nauce

miko kurwa mać ale się schlejemy jak wroce do polski!

matias MUY FELIZ CUMPLEAÑOS AMIGA!
Kisses from the other side of the world.
Have fun!

i moja siostra kasia, która urodziła się tego samego dnia tylko rok później:
marta m. dobrego, kasiu.
18 lat. gorzej być nie może
kasia najlepszego:*
19 lat. jednak moze byc gorzej :P


dzięki wszystkim za życzenia i że życzycie mi czegoś miłego, chociaż wiem, że przychodzi wam to z trudnością. generalnie bosko, że jesteście i na tą chwilę zapominamy o przykrościach i wszystkich świństwach, które sobie zrobiliśmy.



ja & torba z The Smiths od ewelajny.

i simpsonowy zegar od iwony.


piękny jest. chętnie dostałabym go na urodziny.


facebook. . .twitter . .last.fm


kosmos 2011
czerwiec.maj.kwiecień.marzec.luty.styczeń.
kosmos 2010
grudzień.listopad.październik.wrzesień.sierpień.lipiec.czerwiec.maj.kwiecień.marzec.luty.styczeń.
kosmos 2009
grudzień.listopad.październik.wrzesień.sierpień.lipiec.czerwiec.maj.kwiecień.marzec.luty.styczeń.
kosmos 2008
grudzień.listopad.październik.wrzesień.sierpień.lipiec.czerwiec.