magda pilecka.maciek habarta.pita.kudłaty.anna damięcka.sikorzewska.fairyboy lumiere.HHM.john ze szwecji.matias.ieva z łotwy..destroy.marcin kunstetter..de..

music makes me high

03.07.2010 :: 15:51 Komentuj (4)

możecie mi już zazdrościć, że nie pojechałam na openera, zwanego potocznie starbucksem 2010, a udałam się do Huxleys Neue Welt na koncert The Death Weather, którzy jarają mnie przeokropnie! warto było tłuc się tyle godzin pociągiem, żeby ich zobaczyć. i odwiedzić Berlin.
ten klimat, ta muzyka. muszę ochłonąć. są po prostu perfekcyjni.






myślę, że setlista was powali. mnie powaliła. zagrali wszystko, co najlepsze.

No Horse
60 Feet Tall
Hang You From The Heavens
You Just Can't Win (Them cover)
I Cut Like A Buffalo
Gasoline
The Difference Between Us
I'm Mad
New Pony (Bob Dylan cover)
Bone House
Die by the Drop
Rocking Horse
Hustle and Cuss
So Far From Your Weapon
Jawbreaker
Will There Be Enough Water?
Encore:
Blue Blood Blues
Rolling In On A Burning Tire
I Can't Hear You
Treat Me Like Your Mother

o rajska rozkoszy

09.07.2010 :: 14:58 Komentuj (0)


mój komputer umarł śmiercią nienaturalną, ale uroczy i zawsze pomocny Mikołaj pożyczył mi swojego Macbooka, za co jestem ogromnie wdzięczna.
za 3 dni ruszam na kolejne warsztaty filmowe, ale tym razem w Warszawie, fajnie jest.
lato w pełni szalej dalej

the road goes on forever and the party never ends

18.07.2010 :: 19:16 Komentuj (2)

polskie wesela trwające przynajmniej 2 dni są boskie.
i takie właśnie było to w sobotę.
oficjalnie możemy się nazwać dirty wasted polish youth!

Image Hosted by ImageShack.us

Image Hosted by ImageShack.us

Image Hosted by ImageShack.us

Image Hosted by ImageShack.us


fuck yeah!

wakacje w mieście

26.07.2010 :: 22:02 Komentuj (4)

oprócz krótkiego, lecz intensywnego wypadu do Berlina, podczas wakacji leżę kwiczę i powtarzając za madzią dostaję odleżyn. mam kilka alternatywnych sposobów na spędzenie wakacji, ale moje plany zwykle spalają na panewce, kiedy wychodzę na zewnątrz i okazuje się, że na dworze jest pierdolone 40 stopni. więc poszerzam horyzonty muzyczne i kulturowe, w te wakacje przeczytałam więcej książek niż przez ostatnie dwa lata, co akurat jest dość pozytywną rzeczą, bo nadrobiłam wszystko co chciałam przeczytać i zobaczyć.
jeśli chodzi o mniej alternatywne metody spędzania wakacji to zdarza mi się pojechać na plażę, na drinka, albo pojeździć autobusem- sauną po Warszawie. z grubsza to byłoby na tyle.
wariuję na punkcie nowego nurtu w muzyce, może nie nazwałabym tego nowym nurtem, a raczej odgrzewaniem starej muzyki, mowa tu o cold wave, post electro punk i inne takie. w Europie i Kanadzie już popularne, do Polski jak zwykle dotrze ze sporym poślizgiem, ale ja już teraz cieszę się zimnymi melodiami, które chłodzą mój temperament w naprawdę gorące dni.

dziś wieczór jestem bardzo zdesperowana i łaknę rozrywki. bynajmniej nie takiej jak w piątek- sauna w Lorelei przy zbyt głośnej muzyce, a później dziwny film JARMUSHA na Letnim Maratonie Filmowym w Etno Muzeum. to była zdecydowanie dziwna noc.

z desperacji chciałam dziś włączyć chat roulette

to mnie przekonało, żeby tego nie robić. otworzyłam książkę ('Ghostwriter' Roberta Harrisa, zapowiada się nieźle) i zaczęłam czytać przy dźwiękach Frank(just frank).




les plaisirs simples me rendent muet

what I've been playing lately

28.07.2010 :: 12:02 Komentuj (0)



wyjeżdżam na trochę wyluzować się przed kolejnym projektem.
xo
m.


facebook. . .twitter . .last.fm


kosmos 2011
czerwiec.maj.kwiecień.marzec.luty.styczeń.
kosmos 2010
grudzień.listopad.październik.wrzesień.sierpień.lipiec.czerwiec.maj.kwiecień.marzec.luty.styczeń.
kosmos 2009
grudzień.listopad.październik.wrzesień.sierpień.lipiec.czerwiec.maj.kwiecień.marzec.luty.styczeń.
kosmos 2008
grudzień.listopad.październik.wrzesień.sierpień.lipiec.czerwiec.