nie doczekam się chyba na foty eyemana z wydarzenia.
chujowe podsumowanie chujowego projektu z chujowym DJem.
Monohrom Projekt
nie wiem do tej pory co to, nie wiem kim jest Dj Simc, ani dlaczego imprezę sponsorował Cropp i co osiągnąć chcieli organizatorzy dając ludziom darmową wodę.
generalnie ludzi garstka na tym całym podsumowaniu, gość gadał na scenie jak na wiejskim weselu. ludzie coś rysowali na żółtej płachcie (nice. nazwali to szumnie 'tagowaniem'). klimat taki średnio na jeża. mokro, duszno.
ludzie wynosili wodę całymi paletami, żal i zgrzytanie zębów.
na scenę weszli CKOD ze swoimi czerstwymi dowcipami (odgrzewane i przypalone), zawsze w warszawie rzucają tym samym mięsem. nie wiem, jakoś to niemrawe było.
z Miazgami bez porównania nawet.
zagrali dobre kawałki, zagrali zajebiście jak zwykle, ale akustyk nie bardzo się postarał.
no i pod sceną jakieś kinderpunkowo-metalowo-13letnie pogo.
zasadniczo każdy koncert CKOD jest zajebisty i ten też był, ale usunęłabym sporo detali.
a oni wyglądali jak milion dolców. z koncertu na koncert coraz lepiej.

a później z remkiem rozmowa i z jankiem i z magdą. tak tak. nie ma to jak cudowne zakończenie wieczoru.


Name:

Komentarze:

05.06.2009, 21:03 :: 83.24.168.106
magda.
no, ostatni sa pierwszymi towarzyszami rozmowy ;P