dzień jest piękny. w końcu znalazłam czas, żeby przeczytać książkę, którą polecił mi mateusz ('Królowa Południa') i obejrzeć albumy sztuki secesyjnej, które mi pożyczył.
koc, zielona trawa, kawa mrożona i książka. to jest to, czego mi brakowało. wyciszenia się, luzu, bez warkotu silników, krzyku, pretensji, problemów, niedomówień i uśmiechów na siłę.

ja staram się doceniać błogie chwile samotności, oczywiście bez bzdurnego nadęcia ani dorabiania sobie do tego ideologii. tak po prostu. zatonąć w myślach, albo jeszcze lepiej- nie myśleć zupełnie o niczym.

wczorajszy wieczór spędziłam z magdą, całkiem miło. i prawie umiem grać w rzutki już (średnio raz na trzy rzuty trafiam w tarczę, ale co tam)
a później z mateuszem na łące, gdzie do cna podziabały mnie komary. wszystko mnie swędzi niemiłosiernie. moje nogi usiane są czerwonymi swędzącymi plamkami.
będę musiała to jakoś przeżyć.
postanowiłam również dać włosom odrosnąć choć troszkę. będzie bolało, ale cóż.

oglądam właśnie sesję zdjęciową Emmy Watson dla magazynu Teen Vouge i kolejny raz się nią zachwycam. zdjęcia, ubrania i sama Emma. piękne, serio piękne.


Name:

Komentarze: