było meeeega!
chociaż... prawie nic nie widziałam (chyba byłam najniższą osobą na sali), kapranos wyglądał nieprzyzwoicie bosko.
obok mnie skakali jacyś faceci, istne szaleństwo.
było michael, jaqueline (ah! dziękuję wam!), take me out i jeszcze kilka zajebistych nowych kawałków.



po koncercie stałam 1h w kolejce do szatni. mniam.

dziękuję asi, że ze mną była i w ogóle.



w piątek będziemy w jadłodajni na urodzinach PULP, a w sobotę prawdopodobnie think4future w hydro.
do zobaczenia.

:D
Name:

Komentarze:

21.11.2008, 13:27 :: 83.24.189.21
http://sikorzewska.blogsp
czy Ty ukradłaś impulsy telefoniczne?!