padało wczoraj.
w moim żołądku wielka burza, a w umyśle gromy i błyskawice.
ale dzięki mamie ewelajny mój żołądek zalała fala niesamowitego jedzenia.
spędziłam miły dzień, miałyśmy iść na rolki, ale deszcz padał.

męczą mnie te wasze imprezy, złotko.




jedno dla mnie, drugie dla nieletniej, trzecie dla mamy nieletniej. żeby zmiękła :P




jaki madżiszyn.

włosy zmieniły kolor.


happy end:

ocenzurowane.

a 50 zł piechotą chodzi.
Name:

Komentarze:

20.04.2009, 21:12 :: ownlog.com
prudishness
pochlebiasz sobie, szymonie. weź idź i się utop.

20.04.2009, 20:21 :: 83.24.24.85
.
nie, o mnie

20.04.2009, 18:40 :: 82.160.204.213
shymon
to złotko to o mnie

20.04.2009, 12:35 :: ownlog.com
prudishness
jesteś jeszcze bardziej chujowy niż mi się wydawało. usta też masz chujowe.

20.04.2009, 11:04 :: 82.160.204.213
shymon
chyba z moich ust

20.04.2009, 08:38 :: ownlog.com
prudishness
tym bardziej powinieneś dostać w ryj! nie wspomnę już o metaxie, którą z Ciebie sprzątałam.

19.04.2009, 21:32 :: 82.160.204.213
shymon
jak powtórzysz sobotę po 23:00 u ciebie to przyjmę wszystko

19.04.2009, 18:16 :: ownlog.com
prudishness
a w ryj chcesz?

19.04.2009, 17:29 :: 82.160.204.213
shymon
ja bym wolał bez cenzury

19.04.2009, 12:44 :: 83.24.52.46
eve
miała byc lekko rozmiękczona:D