w sobotę wraz z bartem i careenin wybraliśmy się na podbój kosmosu.

zaczęliśmy od starej tomby, która teraz ma chujową nazwę usta mariana, ale zasadniczo impreza nie była nas godna.

bawiliśmy się w łapki pod klubem, kiedy pani ochroniarz zaczęła się na nas drzeć, bo byliśmy za głośno. no i rozwiązywaliśmy krzyżówki panoramiczne (200 panoramicznych).

bart zapoznał nas ze swoim wystrzałowym kolegą z Poznania (wystrzałowym, żejapierdole) i udaliśmy się wspólnie ku krakowskiemu przedmieściu. dzielnie ominęliśmy zakąski, chociaż perspektywa najebania się wódką po 4zł za shota była niesamowicie kusząca.

magda wpadła na pomysł, żeby pójść do powiększenia na noc superbohaterów. używając mojego talentu do przekonywania ludzi nakłoniłam barta ażeby poszedł z nami (po drodze wysłuchaliśmy wielu fascynujących historii o wódce, które opowiedział wystrzałowy kolega barta). w powiększeniu poznaliśmy szauowego łabądźmena i bogusię, która była białorusińskim szpiegiem. a później jeszcze Jacka O Ładnej Buzi, który był z Finlandii.

ja jeszcze powrócę do Powiększenia. dobry klimat mają.


biedny głuchy człowiek

Name:

Komentarze:

20.07.2009, 21:33 :: ownlog.com
prudishness
wódkowe historie były tak fascynujące i zawsze brała w nich udział Wisła [co jest dla Wisły nie lada wyróżnieniem] historie były dość pokrętne, ale myślę, że to my nie jesteśmy godni, aby je zrozumieć. może gdybyśmy poszli z nim na wódkę to dałoby się coś zrozumieć?

20.07.2009, 20:43 :: 83.24.163.139
magda.
serio slyszalas jakas historie? myslalam, ze on z tych chorych, co odruchem bezwarunkowym rzucaja jakims slowem od czasu do czasu. z drugiej strony..widzialam tez jego ciagle ruszajace sie usta [ktore sugeruja, ze rzeczywiscie wodki byly z historiami] i co jakis czas pytajace spojrzenie [sugerujace, ze padlo (nieme) pytanie].