sporo spraw do opisania. sporo do nadrobienia.
zaczynam od czwartkowego koncertu Monday Rebels w Jadłodajni Filozoficznej.
koncert jak zwykle boski
stało się podobnie jak po ostatnim koncercie wyżej wymienionego zespołu. z tym, że ja czułam się zdecydowanie nie na miejscu, zdecydowanie niepotrzebna.
pojawił się też pewien pan, który leciutko daje mi do zrozumienia pewne rzeczy, a mi zdecydowanie się to podoba.!
po koncercie mondaysów wylądowaliśmy na hinduskim party w diunie
zdecydowanie w celu kontaktów towarzyskich
panienka estera jak zwykle w stanie wskazującym.
kilka sympatycznych historii i takich mniej sympatycznych.
zdjęcia wkrótce


następny dzień upłynął pod znakiem imprezy fairyboy'a w jadło, która się nie odbyła z kilku dosyć ważnych powodów.
a szkoda.
udaliśmy się do hydrozagadki na imprezę pana sxxx, która okazała się mega wydarzeniem. myślę, że matias całkiem dobrze zapamięta polskę.
z osób, które znam/kojarzę z widzenia obecni byli: falęcki, nath, mrufig, pedofeel mietek (który okazał się mniej pedofeelski niż mi się wydawało), widziałam też emo-kida, który tańczył z nami na elektrycznym węgorzu, ale nadal jest dla mnie bliżej niezidentyfikowany.
dziś spotkanie z sixą. w deszczowej warszawie. nad wisłą przy tanim winie.
listen to this, bitches!
Name:

Komentarze:

05.08.2008, 22:53 :: 212.182.89.10
n.
ej, impreza się odbyła, koncert był i podono ogólnie elo melo, ale nie żałuję wyprawy do hydro;) ogarniasz, że pewien pan "tak, ten właśnie" już się odezwał? nie wiem, czy powinnam to sprzedawać tutaj. w ogóle kurde, a mój joł flircik?^-^

04.08.2008, 18:28 :: 82.160.204.210
YO
Jak sprawy z Matiasem?
Czytam Twojego bloga i umieram z ciekawosci! Bardzo słitasny styl pisania i fajna masz dupe!
pozdro wierna fankoa JO (w domysle Jola)