Wstałam dziś wcześnie bardzo, żeby poodpisywać na maile. Generalnie pewnie i tak dziś nie wyjdę z łóżka, bo ani ja ani Filip nie zamknęliśmy okna na noc i oboje jesteśmy chorzy. Z tym, że on dostanie wolne w pracy, a ja niekoniecznie, więc tak czy owak wieczorem trzeba się udać do pracy.
A jutro do SCEK-u i to byłoby na tyle mojego leczenia się.
W teczce mam projekty do plakatów reklamujących spektakle. Robione po nocach ostatkami sił. Dobra, z tymi ostatkami sił zdecydowanie przesadziłam.
Tak czy siak plus dla nas za kolorowe życie i nowe scenariusze. Dla mnie generalnie plus ten.
Chodzę sporo na koncerty ostatnio. Koncert Komet był mega, aczkolwiek zawsze dla mnie ich koncerty są z lekka pechowe. Tym razem w nieodpowiednim momencie weszłam do toalety.
Dagadana też super, zrobili dobry instrumental do filmu 'Godzilla'. Na Afro Kolektyw niestety nie dotarłam i nie zobaczyłam nagiego Afrojaxa okręconego kablem od mikrofonu.
We wtorek świetliki w HRC, a w środę Płyny w Mono Barze.
No i 17 października Rockowa Zbiórka Żywności, na którą wszystkich bardzo serdecznie zapraszam. Zagrają Hatifnats, Muzyka Końca Lata, Wilson Square i Kolorofon. Więcej tu.
Cały czas też również trwa Warszawski Festiwal Filmowy. Ale dla mnie zaczyna się dopiero w weekend.

We wrześniowym numerze VOGUE brytyjskiego jest artykuł o genialnym fotografie, Nazywa się Ryan McGinley. Gość robi kapitalne zdjęcia. Twierdzi, że nagość jest ciekawsza od ludzi w ubraniach. Ja się zgadzam. Sami zobaczcie.







Podoba mi się niewymuszoność tych obrazków. Więcej na jego stronie internetowej.
Name:

Komentarze:

14.10.2009, 13:33 :: 83.6.154.37
sikorzewska
dobrze ze jarasz sie mcginley'em

12.10.2009, 12:08 :: 83.24.155.11
magda.
ja tam wole ludzi ubranych. serio na maksa. na iksa idziesz?