okropny lot, no i zdecydowanie nie lubię wstawać o 2:00, żeby zdążyć na samolot.
doba hotelowa zaczynająca się po południu
w hotelu była fontanna wydostająca się z muszli klozetowej, więc przenieśli nas do innego pokoju (ah to nasze niesamowite szczęście).
no i sto razy cieplej niż w Polsce. śmiem twierdzić, że w Polsce jest bardziej londyńska pogoda niż w Londynie.
byłyśmy na spektaklu w teatrze The Old Vic (w kórym dyrektorem artystycznym jest Kevin Spacey)na spektaklu 'Inherit The Wind' (w którym również grał Kevin Spacey). spektakl był kapitalny, a ja miałam najtragiczniejsze miejsce, ale trudno. i tak było warto.
Dagmara rozmawiała chwilę ze swoim guru, zrobiła sobie zdjęcie, dostała autograf.
spektakl ten stanowił główny powód naszego wyjazdu.
poza tym przebiegłyśmy się po wszelkich atrakcjach turystycznych, a ja jeszcze do tego zwiedziłam sklepy z moim szwedzkim znajomym Ionem, który akurat w tym samym czasie przebywał w Londynie.
kilka dni a ile frajdy.
aż żal mi było wracać do szarej i obrzydliwej Warszawy.









Name:

Komentarze: