no to byłam zobaczyłam i wróciłam.
reszta to moja słodka tajemnica.

wyleczyłam się trochę z exhibicjonizmu, zaczęłam też czytać harlequiny zapychając sobie czas pomiędzy pisaniem, a spotykaniem chujowych facetów.

są ludzie barwni naturalnie lub farbowani.
i są ludzie w skorupach.
każdy ma jakąś historię, ale nie wszyscy chcą ją opowiadać.

no, ale akurat na blogu, to każdy włazi na swoją skorupę, byle tylko go lepiej było widać.
albo przynajmniej wystawia rogi, żeby komuś pokazać, jak to bardzo jest zamknięty i niedostępny.

Name:

Komentarze: