greccy bogowie marty m.
Testikles, bóg Męskiego Szownizmu. Okrutny bóg. Odpowiedzialny za męski brak wrażliwości, nadmiar masochizmo i takie wyrażenia jak 'ale zderzaki!' i 'hej, cizia!'.
Prokstratines, bóg Straconego Czasu. Jego istnienie wyjaśnia, dlaczego masz niezapłacone rachunki, robota leży nietknięta na biurku, a mieszkanie to jeden burdel. Najlepszy sposób na poradzenie sobie z tym bogiem to odwołanie się do Apologesa, boga Kulawych Wymówek.
Meus, bogini Cellulitu. Niezwykle okrutna bogini. Sprawia, że uda nadymają się i puchną do nienaturalnych rozmiarów, wywołuje u kobiet niezrozumiałą chęć na tort i pączki i niszczy samoocenę.
Herpes, bogini Niefortunnych Spotkań. Jej rola jest zrozumiała sama przez się.
Raukchus, bóg Hałaśliwych Imprez. Tłumaczy, dlaczego dążymy do stowarzyszania się z innymi. Niemożliwy do przebłagania, aczkolwiek pomocne bywają ograniczenia w sprzedaży piwa.
Ajatoces, bogini Zaabsorbowania Własną Osobą. Za jej przyczyną mamy do czynienia z samolubstwem, narcyzmem i nadmierną koncentracją na własnych problemach.

rzecz jasna, stworzona przez martę m. lista bogów jest o wiele dłuższa. znajduje się na niej Dermes, bóg Brzydkiej Cery; Proktologes, bóg Dupków; Permes, bogini Salonów Fryzjerskich itp itd.


marta m. postanowiła dziś zmienić swoje życie [znowu]. zaczęła od koloru włosów [znowu].
kupiła więc marta m. farbę 'jasny blond'

i chuj z tego wyszło. zmiany poszły się jebać.
widzicie jakąś różnicę? bo ja tak kiepsko.



więc marta m. stwierdziła, że znak to boski i nie trzeba nic zmieniać.
poszła na balkon zapalić i stworzyć wielki przebój. przeboju nie stworzyła, ale kto wie, kto wie...

zapalam papierosa... na nic nie mam ochoty, tylko spać i spać, aż wszystko zniknie, dziewczyny, cały ten burdel, szarość przed oczami... odetchnąwszy, klnąc, idę ulicą ku nie wiem jakiemu celowi, z niemiłym uczuciem, że kręcę się w kółko, ale czyż nie robię tak przez całe życie, chodzę bez celu, kręcę się w kółko? i czy to właśnie nie jest życie?
Name:

Komentarze:

27.04.2009, 21:12 :: ownlog.com
prudishness
nie wierzę, że spoza kręgu moich znajomych.
luz.

27.04.2009, 20:08 :: 83.24.56.80
--
kimś życzliwym spoza kręgu twoich znajomych, kogo martwi to wszystko - dobrym duszkiem

27.04.2009, 19:25 :: ownlog.com
prudishness
przepraszam, bo nie dosłyszałam imienia. kim ty jesteś, hm?

27.04.2009, 19:13 :: 83.24.56.80
--
nie no, opierdalasz się po prostu, zajmujesz głupotami, łatwo sobie w ten sposób przejebać życie...