możecie mi już zazdrościć, że nie pojechałam na openera, zwanego potocznie starbucksem 2010, a udałam się do Huxleys Neue Welt na koncert The Death Weather, którzy jarają mnie przeokropnie! warto było tłuc się tyle godzin pociągiem, żeby ich zobaczyć. i odwiedzić Berlin.
ten klimat, ta muzyka. muszę ochłonąć. są po prostu perfekcyjni.






myślę, że setlista was powali. mnie powaliła. zagrali wszystko, co najlepsze.

No Horse
60 Feet Tall
Hang You From The Heavens
You Just Can't Win (Them cover)
I Cut Like A Buffalo
Gasoline
The Difference Between Us
I'm Mad
New Pony (Bob Dylan cover)
Bone House
Die by the Drop
Rocking Horse
Hustle and Cuss
So Far From Your Weapon
Jawbreaker
Will There Be Enough Water?
Encore:
Blue Blood Blues
Rolling In On A Burning Tire
I Can't Hear You
Treat Me Like Your Mother
Name:

Komentarze:

12.07.2010, 09:47 :: 80.55.40.10
de.
*szaleją

12.07.2010, 09:47 :: 80.55.40.10
de.
u nas też setlista bardzo zadowalająca [mówią do siebie dwie, które szaleję na ich punkcie. :D]. ale u nas, oprócz hassle, zabrakło mi bone house. grzywka zaczęła w szaleńczym tempie odrastać i muszę zajrzeć do kamila. ale dziękuję gwiazdeczko. :):*

09.07.2010, 20:16 :: ownlog.com
prudishness
nie było, ale moje ukochane 'difference between us' owszem. i 'treat me like your mother' na koniec, pozostawili niedosyt.
ja chcę jeszcze raz!
ps. twoja grzywa wygląda mega na zdjęciach

09.07.2010, 19:38 :: 80.55.40.10
d.
czyli u was też no hassle night nie było. oj tam pewnie, od razu starbucksem, dobry fest tylko zależy, czy jedziesz tam dla muzyki, czy żeby się codziennie odpierdolić i napierdolić. o.