matury już prawie za mną, został tylko angielski w piątek.
trochę chujowo to wszystko wychodzi, siedzę w domu, pogoda chujowa, jak się zdarzy jeden ładny dzień to jest fantastycznie. żadne projekty na razie nie pojawiają się na horyzoncie, uczę się do egzaminów w FAMU, lecę do Czech na początku czerwca, do tego za tydzień zawożę teczki na uczelnie, a później to już nie wiem. piszę teksty do teczek, jakoś wcześniej nie miałam na to czasu.


16 dni temu skończyłam 20. lat, przeraża mnie jak szybko leci czas i jak niewiele się zmienia. potrzebuję przełomu w kontaktach międzyludzkich i pisaniu. nie wiem, co może mnie zmienić, czy zmienić środowisko, w którym żyję (coraz to inne), muzykę, której słucham. kocham death weather. ubóstwiam moją prawdopodobnie przyszłą szkołę. wielbię zmiany.

chcę nowości, zmian, nienawiści, kochania i dalekich podróży.
cześć, chcę cię zjeść.
everyone I know is getting married or pregnant, I'm just getting drunk



Uploaded with ImageShack.us

<3
Name:

Komentarze:

25.05.2010, 17:04 :: ownlog.com
prudishness
w Pradze? FAMU

20.05.2010, 19:51 :: 212.191.80.145
kokosz
a co to za uczelnia?