wiem, brzmi to groźnie, gdy ja się za to zabieram i używam nie tylko mikrofalówki.
ale. dziś był miły dzień [z racji poznania wczoraj pana Jakuba Pięknego].
zaczęłyśmy z zapałem. aczkolwiek zapał umarł po 5 minutach kiedy to okazało się, że nie umiemy zrobić kotletów. ale od czego jest internet!


iwona walczyła z kotletami, ja w tym czasie ciosałam ziemniaki [określenie bardzo trafne, którym natalia określiła nasze zmagania z frytkami]

udało mi się ujść z życiem i z wszystkimi palcami.
iwona robiła sałatkę, a ja w tym czasie smażyłam kotlety i kroiłam ziemniury.



kiedy już wszystko było gotowe [po batali ze smażeniem ziemniaków] zrobiłyśmy koktail bananowy.




sma-czne-go!
Name:

Komentarze:

09.05.2009, 09:58 :: 79.184.236.202
fejsbuk
ale efekt końcowy wyglądał apetycznie ;p

06.05.2009, 08:16 :: ownlog.com
prudishness
no cóż. jak jestem inteligentna to szybko się uczę, nie? :P
przekonałam się kolejny raz, że nie znoszę gotować.

05.05.2009, 21:03 :: 217.153.161.42
l.
wow. szok.
jeszcze jakiś czas temu przypalałaś garnki gotując wodę na herbatę... :P

05.05.2009, 20:21 :: 78.30.100.158
Aniuch
Mimo opisu całość wygląda lepiej, niż możnaby się tego spodziewać :P

05.05.2009, 19:25 :: ownlog.com
prudishness
ziemniaki są super. chrupały trochę, ale nie było źle :P

05.05.2009, 19:16 :: 83.24.30.176
eve
zjadłabym sałatkę, ale ziemniaki wyglądaja zabójczo;D