Stereoheroes to ulubieńcy Daft Punk. Trudno chyba o lepszą rekomendację dla didżejów i producentów niż uwielbienie bogów współczesnej elektroniki. OK, Stereoheroes mają pewnie łatwiej, bo też są z Francji, ale na tę opinię zapracowali muzyką. To oni odpowiedzialni są za najmodniejsze, obok piano stabów, elementy muzyki klubowej tego sezonu – odwołania do superbohaterów, kreskówkowe wokale, sample z filmów klasy G – wszystkie te elementy wypełniają ich szalone, fidgetowe bangery. A sety na żywo to już czysta jatka. Cel przyświeca im jeden – wprawić ludzi w ekstatyczny bauns i spalić klub.

Tylko czy Stereoheroes będą mieli co puszczać z dymem, skoro chwilę przed nimi zagrają gospodarze wieczoru, Hungry Hungry Models? Stereoheroes chcą spalić twój klub, Hahaemy spalą twoją matkę.

A jeśli wieczorną destrukcję rozpoczną germańscy (choć z Wrocławia) oprawcy Slam Dunk? To co?


a nic. nie chciałam, żeby ktokolwiek palił klub, albo moją matkę.
oprócz tego, że było jak zwykle w chuj ludzi i w chuj duszno to imprezę zaliczam do udanych. stereo heroes wprawili publikę w ekstatyczne drganie.
yeah, it's nice.
nie sądzicie, że w obiekcie powinna być selekcja, nie tylko ta wiekowa?


ja ola i nasz nowy kolega










Name:

Komentarze:

06.01.2011, 15:49 :: 194.28.169.103
vbbgn
przypadkiem sie natknalem, zalosne, selekcja powinna byc i ciebie nie powinni wpuszczac.