impreza była SZAU.
dobra muzyka dużo ludzi zero powietrza gorąco jak w piekle
no tak tak to było PIEKŁO.

gość grał Justice sporo i Bloody Beetroots, a ja byłam jakoś dziwnie nie w humorze i nie mogłam się wyluzować, nie wiłam się przed obiektywami, nie miałam ze sobą aparatu, nie załapałam się na foty. ale za to olao ma a lot of.

pooglądajcie sobie na blogu HHM (foty autorstwa karola g.) oraz na generation strange



oraz gwiazda wieczoru OLAO:
Name:

Komentarze: