moje letnia chandra zaczyna przeradzać się w załamanie.
życie moje paranoja utraciło sens.

dobra, dobra bez tych głodnych kawałków o życiu.
buszowałyśmy dziś z Dorą na e-bayu, kupiłam spodnie z Cheap Monday i mnóstwo nowych ślicznych rzeczy z Atmosphere.
wydałam jak zwykle mnóstwo kasy, której nie mam. jeśli kiedyś spłacę debet na mojej karcie to ktoś będzie musiał wystawić mi pomnik.

i tak zakupy mi nie pomogły, nie mogę pozbierać myśli. moje stare znajomości się skończyły, nawet znajomość z Eweliną nad czym niesamowicie boleję, może jak wróci z Monachium coś zmieni się u mnie i u niej. może uda się to naprwić, a jak nie... nie wiem sama.

pokonuję kilometry na rowerze słuchając muzyki. siła takiego chilloutu jest niesamowita, a ja odpływam myślami daleko daleko.

wkurwia mnie to, że wszyscy mylą mnie i moją siostrę. nawet własna matka.
czy serio jesteśmy aż tak podobne?


'zdawało mu się, jakby tymi wyznaniami bardziej się obnażyła, niż gdyby zrzuciwszy suknię, podsunęła mu piersi'
Name:

Komentarze:

16.07.2009, 21:08 :: 217.153.161.42
l.
wieloryb w ciąży można by nawet rzec :P

16.07.2009, 10:55 :: ownlog.com
prudishness
ok, ty nie mylisz :* no tak, moim zdaniem ta tłusta brunetka z Gdańska wygląda już jak wieloryb.

15.07.2009, 22:42 :: 217.153.161.42
l.
o przepraszam, ja nie myle :P
ale spoko, moja mama też często zwie mnie imieniem siostry. a jakby nie patrzeć cholernie chudą jasną blondynke ciężko jest pomylić z tłustą brunetką... :P