weekend.
mój weekend zaczyna się w środę i trwa do niedzieli.
ten był jakoś wyjątkowo leniwy. aczkolwiek nie do końca.
środa leniuchowanie bla bla bla.
czwartek InSide. alkohol alkohol. miałam takie cholerne parcie na wino. spotkałyśmy martę, głoga i pj. one oblewały maturę, a my niespełnione bądź spełnione romanse. to był piękny wieczór.
spiłyśmy się niemiłosiernie. na nowym świecie było wesoło. później nocne harce u ew. jak zwykle ja mówiłam, wyżalałam się, a ona głupia zasnęła :(
piątek- smolik na uw z ernestem (koncert melancholijny i cudowny jak zwykle) a później cafe amatorska. ernest powiedział, że rozbieram wzrokiem wszystkich gościów w lacostach i ray banach w zasięgu wzroku. hmmm... chyba miał rację.
sobota- myslovitz na stadionie syrenki. generalnie miało być kilku znajomych, ale w tym tłumie, nie udało nam się nikogo odnaleźć, za to przy wejściu spotkałam dominika, marry, żanetę, asię i justynę, którzy wracali właśnie z dżemu i wyglądali jak lumpy spod monopolowego. pogo nie służy czystości. szczególnie w takim piachu.
no i koncert myslovitz. z biegiem chwil coraz bardziej odsuwałyśmy się od sceny, kurzu nie dało się targnąć, miałam piach na okularach, na kurtce, w ustach, a moje białe buty zdecydowanie przestały być białe. kurz na ray banach eweliny zdrapywałyśmy tak, jak kurz z mojego telewizora.
koncert był bardzo spoko, a myslovitz kojarzą mi się nad wyraz dobrze, więc czemu miałoby być źle. zagrali 'peggy sue nie wyszła za mąż' i 'gdzieś', które uwielbiam, było mega.
nie dotarłyśmy ani na urodziny angie ani na urodziny saturatora. buuuu :(
a dziś? urodzinowy obiad kasi i uciekający krokiet. ale o tym nie warto dyskutować.


pj/głogu


jami! (tu właśnie jadają najebani ludzie)

august/dorsh.

właśnie tak wyglądam w piżamie.

iwa/beata/kasia

mam nosa do kadrowania.

siostra ma lubi mnie.

katarzyna.

kot też jest dobrym kompanem do melanżowania. a co!

jasno jest. melanż trwa.

ciemno jest. melanż nadal trwa!
Name:

Komentarze:

11.05.2009, 07:55 :: ownlog.com
prudishness
kurde, wszyscy byli niedaleko. tylko co z tego.

10.05.2009, 21:49 :: 83.24.39.69
eve
a wiesz, że była moja estera niedaleko nas na juwe? ale jestem brudna na ostatnim zdjęciu:D