było kilka ostrych imprez, oj było.
niezłe juwenalia w sobotę, które skończyły się gdzieś na końcu świata, z siniakami, następnego dnia. o stary!

poznałam kilka fajnych osób ostatnio i jakoś tak całkiem nieźle leci, a pół życia i tak spędzam na Ochocie u Dagi, gdzie czas płynie sielankowo. nie pracuję, nie uczę się, mam siano w głowie. i jest bardzo hot.

właściwie to tyle. napiszę coś po przyjeździe z Pragi.


Name:

Komentarze:

12.06.2010, 13:41 :: 178.36.164.42
magda.
czekam ja.