cóż rzec można. tak czy owak był FUN. takie egzaminy to niesamowite doświadczenie, zwłaszcza, że walczyłam o coś, na czym mi bardzo zależy. poznałam mnóstwo ciekawych ludzi, o dziwo nie na egzaminach, a zupełnie poza szkołą. czeskie dziołchy i czeskie chłopaki są serio spoko, chlają, śmieją się i zdecydowanie nadajemy na tych samych falach. praga jest urokliwa jak powszechnie wiadomo.
jeśli chodzi o egzaminy to bardzo zdziwię się, jeśli się dostanę, było zdecydowanie za dużo świetnych osób z dużym dorobkiem filmowym (z różnych krajów), a ja właściwie to chyba trochę zjebałam egzaminy, szczególnie ten z filmu czeskiego. jutro są wyniki, wszystkiego się dowiem.

pochwalić mogę się tym, że dostałam się na warsztaty scenariopisarskie do Radomia w ramach Kameralnego Lata. jeszcze nie wiem, kto te warsztaty poprowadzi, ale opiekunem grupy jest Andrzej Wolf, którego podziwiam za zdjęcia, które robił do chujowych serialików, bo dzięki niemu nie były takie znowu chujowe.

nie znoszę tego słońca, które świeciło przez ostatnie dni, a dzięki któremu mimo grubej warstwy kremu z filtrem mam poparzone ramiona, dekold i stopy.

jeśli chodzi o czas wolny to byłam na koncercie Letters From Silence w OSIR Cafe i powiem wam, że Maciek Bąk ostro wymiata w tym swoim nowym projekcie. są serio kapitalni- klimatyczni, dobrzy technicznie, mają ciekawe, inteligentne teksty i wpadające w ucho melodie. polecam!
posłuchajcie sobie.
a ja posłucham Komet.
ahoj!

Name:

Komentarze:

23.06.2010, 21:12 :: ownlog.com
prudishness
śpieszmy się kochać pieniądze tak szybko odchodzą.

17.06.2010, 23:12 :: 193.26.131.66
l.
wiem, wiem, że grają. fajnie. ale i tak nie stać mnie na openerowanie się. :P

15.06.2010, 22:22 :: ownlog.com
prudishness
a! no i jeszcze jedno! lettersi grają na openerze!

14.06.2010, 21:29 :: ownlog.com
prudishness
nie wyśmiałam lettersów, powiedziałam, że smęty, ale zmieniłam zdanie.
ja nie lubię słońca. chyba że akurat jestem na plaży o popijam kolorowego drinka z parasolką.

14.06.2010, 00:20 :: 193.26.131.66
l.
ahoj panie bobrze! ;-)
mówiłam Ci, że lettersi są fajni, to mnie wyśmiałaś. ;-)
a słońce jest spoko. opalone ciałko i od razu człowiek ma lepszy humor. ja np mam spieczone cycki, które jakby nie patrzeć cholernie pieką, a i tak jestem szczęśliwa :P

no i trzymam kciuki. ;-)